O sobie

moku.i mokurai

Waldemar Siwek, mnich zen "moku i" (cisza serca) - uczeń Mistrza Zen Kaisena, opata Klasztoru Ho Sho Ji we Francji.
imieniem "mokurai" (cisza gromu) nazwał mnie mój przyjaciel, japoński mnich zen Ejun Iechika, kapłan Świątyni Jiunji w Prefekturze Gifu, mistrz kaligrafi i gry na shakuhachi (japońskim flecie).

MALARSTWO

Wyobrażenie jest tylko wyobrażeniem, czy będzie to słowo, czy obraz czy dżwięk. Ale to co Niewyrażalne, wyraża się w każdym przejawie istnienia, także w wyobrażeniu. Bo wszystko co istnieje jest Niewyrażalnym.
Dla mnie malowanie jest Ekspresją Rzeczywistości, jak Słońce i Deszcz, i Wiatr. Obraz pojawia się w Duchu, tak jak na Niebie zbierają się Chmury. Gęstnieją, Niebo ciemnieje. I nagle Błysk. Grzmot przetacza się przez Przestrzeń, wstrząsając całym Jestestwem. Szaleje Wiatr, Deszcz Wszechobecny, Niepowstrzymany. I Ty jesteś tym Deszczem, tym Wiatrem, tym Grzmotem, tą Błyskawicą. I nie ma Człowieka, nie ma Ja, nie ma Mnie. Jest Grom. I Wielka Cisza.
A czasem ręka bierze pędzel, dotyka nim płótna i pojawia się obraz. Bez celu, bez kierunku,bez wizji, bez niczego do osiągnięcia. Wiatr, który rzezbi piaskiem niesamowite kształty w skałach pustyni, nie czuje się artystą tworzącym wiekopomne dzieła. On po prostu wieje, śpiewa Pieśń Wszechświata. Bo taka jest Jego Natura. Obrazu nie maluje mnich Moku I, obraz maluje się sam.

ZEN

O tym co to jest ZEN, pięknie napisał mój Bardzo Drogi Mistrz Sando Kaisen:

ZEN SZCZEROŚCI

Zen nie jest mądrością, jest realnością taką jaka jest.
Zen jest drogą samotności:

Myśleć przez samego siebie.
Działać przez siebie samego.
Praktykować przez siebie samego.
Cierpieć w sobie samym.

Zen nie ma nic wspólnego z pokojem ani z byciem “cool”.
Zen nie jest życiem z oczami zamkniętymi na realność tego świata.

Człowiek idzie sam, oczy otwarte szeroko, nie jest zależny od nikogo.

Zen to przede wszystkim umieć żyć i umieć umierać.
Zen nie jest formą do produkcji buddystów.

Człowiek sam jest odpowiedzialny za swoje myśli, swoje słowa i swoje czyny.
Nikt nie może za niego oddychać.
Nie ma nikogo ponad nim i nikogo pod nim.
Nie ma nic ani nikogo kogo miałby czcić, żadnej ideologii.

Realność Zen nie jest niczym innym niż realnością taką jaka jest.

Tylko człowiek odważny może praktykować Zen.
To jest droga wojownika, który zawsze ma otwarte oczy i wyostrzoną uwagę.
To dlatego w Zen nie poszukujemy ani miłości, ani mądrości, ani pokoju.
Te trzy skarby posiadamy w głębi siebie. Wystarczy być naturalnym, autentycznym i szczerym.

Jak do tego dojść?
Poprzez praktykę Zazen.

Praktykować Zazen oznacza podążać za oddechem takim jaki jest, z wielka uwagą i szczerością.
Nie poszukujcie ani nie wyobrażajcie sobie żadnego Buddy, żadnych istot niebiańskich, żadnej iluminacji ani jakiejkolwiek rekompensaty.
Kiedy jesteśmy szczerzy w swoim oddychaniu i w swojej pozycji, jesteśmy szczerzy we wszystkich rzeczach.
Kiedy jesteśmy szczerzy oddychając, jesteśmy szczerzy myśląc, mówiąc, działając.

Nie szukajcie Zen gdzieś indziej. Ani w pełnych kłamstw reklamach, ani pośród dyskursów buddyjskich.

Dlaczego nie chodzi tu o filozofię, religię, psychologię, moralność, duchowość, a jeszcze mniej o inteligencję i wiedzę osobistą?
Dlaczego tak ważna jest pozycja?
Ponieważ prawdziwy duch, prawdziwa swiadomość zamieszkują serce materii.

To właśnie w materii odnajdujemy odpowiedź na nasze życie.
Nie we wzniosłych myślach na temat tak zwanego duchowego urzeczywistnienia.
Dlaczego wszyscy mogą praktykować zazen?
Ponieważ wszyscy posiadają materialne ciało.
Kiedy budzimy się do świadomości materii, staje się możliwe uwolnienie ze wszystkich więzów, rozszerzenie świadomości ponad nasze przyzwyczajenia, wiedzę i nasze małe istnienie.
Pisklę, które przychodzi na świat, może narodzić się tylko wtedy gdy rozbije skorupkę.
Ta skorupa nie jest duchowa.
Jest to materialna skorupa złożona z protein i wszystkich minerałów świata.
Nie jest możliwe obudzenie się poza materią.
A bez praktyki cała duchowość jest tylko snem, iluzją i projekcją umysłową.
Ta pozycja nie jest ani Zen, ani buddyjska, ani chrześcijańska.
Jest ona uwolnieniem od wszystkich tych drogocennych rzeczy, które zamknęliście w przyzwyczajeniach tego ciała.
W obliczu śmierci nikt nie przyjdzie was uratować.
Jest czas byście obudzili się na realność taką jaka jest.

Takie jest nauczanie Zen, autentyczne, podobne do kazania rzeki, która płynie bez końca.

Kaisen